JESTEM ZAGUBIONYM ANIOŁEM (SPRAWDŹ)

Ej, szwagier: Jestem fanboyem Jordiego Lafebre'a. Właśnie skończyłem jego album "Jestem zagubionym aniołem" będący sequelem zachwycającego "Jestem ich milczeniem'. (...) Tym razem jest tu jeszcze więcej Barcelony. Byłem w tym mieście kilka razy i ten komiks totalnie oddaje jego niezwykłą atmosferę. Tym razem sprawa powiązana jest z pewnym piłkarzem, a przecież futbol jest w DNA stolicy Katalonii.

 

DOM SLAUGHTERÓW #6 (SPRAWDŹ)

Komiksopedia: Po lekturze, po przyjrzeniu się całemu projektowi nie do konca jestem pewien, czy rozwijanie świata znanego z “Coś zabija dzieciaki” miało aż taki sens. Czasami bowiem lepiej zostawić coś w sferze domysłów, niedopowiedzeń niż rozwikływać każdą z tajemnic. Myślę, że seria o Erice Slaughter broniłaby się sama w sobie, nawet gdybyśmy nie poznali wszystkich okoliczności które stały za działalnością Zakonu. Ale jest jak jest, świat z “Coś zabija dzieciaki” jest wciąż rozwijany, a że jest to świat naprawdę intrygujący, to z pewnością nadal będę go chciał poznawać.

 

MONSTRESSA #10 (SPRAWDŹ)

Portrety świata: Myślę, że najważniejsze jest połączenie z bohaterami. Czytelnikowi zależy na głównych postaciach, a nawet poboczne, które czasem zdają się tylko tłem, wnoszą do opowieści głębię. Moim absolutnie ukochanym bohaterem jest RENIE, czyli bardzo samotny i odważny kot, ale oczywiście z wielką przyjemnością śledzę losy każdej z postaci... bo ten komiks, to jest czyta przyjemności. Przyjemność z odkrywania dwuznaczności, symboli, szalonego folkloru, potwornego w swej naturalności i zachwycającego w swej spójności.

 

ISLANDER (SPRAWDŹ)

MoviesRoom: Islander tom 1: Wygnanie to komiks dystopijny, z niepokojącą realistyczną nutą. Aż pozwolę sobie na parafrazę dwóch wielkich poetów, Herberta i Eliota. Innego końca świata nie będzie, a nadejdzie on nie z hukiem, lecz skowytem. Tak jak w dziele Fereya i Rouge’a. Choć bądźmy pozytywnej myśli. Islander to świeżynka na rynku komiksowym i dobrze się stało, że NSC wydało nam go niedługo po jego oryginalnej premierze. Wypatrujmy więc kolejnych tomów, bo to opowieść o postapokaliptycznej duszy, która nie mami nas okrucieństwem i przerysowaniem, a przestrzega realizmem i dojmującą, ciężką od beznadziei atmosferą.