COS ZABIJA DZIECIAKI #9 (SPRAWDŹ)

Esensja: Lektura dziewiątego tomu była dla mnie udanym doświadczeniem. Seria na chwilę zgubiła kierunek – ale wygląda na to, że właśnie znalazła mapę. Ocena może nieco na wyrost, ale chcę dać trzeciej fazie „Coś zabija dzieciaki” kredyt zaufania – was też do tego namawiam.

 

SANGOMA (SPRAWDŹ)

Komiksopedia: „Sangoma” wyróżnia się zatem na tle innych komiksów przede wszystkim swoim klimatem, niepokojącym i jednocześnie fascynującym. To historia, która nie daje łatwych odpowiedzi i nie pozwala zachować bezpiecznego dystansu. Zamiast tego wciąga czytelnika w świat pełen sprzeczności, gdzie przeszłość wciąż odciska piętno na teraźniejszości, a granica między racjonalnym a irracjonalnym pozostaje nieustannie rozmyta.

 

ISLANDER (SPRAWDŹ)

Egzaltowana: Islander tom 1 przytłacza paskudnością, ale też realizmem historii. To nie jest szalone post apo, ale możliwy scenariusz. Jedyny zarzut, jaki mam do historii to postać Liama – chłopaka, która tak, jak wszyscy robi złe rzeczy, by przeżyć. Mam z nim problem, ponieważ jego niewidzialnym kompanem są zbiegi okoliczności. Układają się one w niemożliwą wręcz opowieść i łączy go ze wszystkimi kluczowymi postaciami. W historii tak mocno osadzonej w realizmie trudno było mi uwierzyć, że coś takiego mogło mieć miejsce.