DOM SLAUGHTERÓW #6 (SPRAWDŹ)

Szortal: Strona wizualna komiksu całkiem nieźle współgra z klimatem całej serii. Sposób przedstawienia postaci jest zgodny z estetyką, do jakiej przyzwyczajono nas zarówno na kartach „Domu Slaughterów”, jak i „Coś zabija dzieciaki”. Swoje robią zwłaszcza charakterystyczne maski, które nadal przyciągają uwagę i budują tożsamość świata. Największym atutem warstwy graficznej jest klimat i kolorystyka, skutecznie budujące nastrój i wyróżniające serię na tle innych komiksowych horrorów.
SANGOMA (SPRAWDŹ)

Betoniarka: „Sangoma. Przeklęci z Kapsztadu” to nie jest lekka lektura na odstresowanie. To mocny, momentami brutalny kryminał, który zostawia z refleksją. Wciąga, trzyma w napięciu i jednocześnie zmusza do myślenia o rzeczach, które nie są wygodne. I właśnie dlatego warto po niego sięgnąć.
POŻERACZE NOCY #3 (SPRAWDŹ)

Portrety świata: Gorąco polecam POŻERACZY NOCY. Przy poznawaniu przygód dość wyjątkowej rodziny Tingów czytelnik wręcz wtapia się w odkrywany świat. Postaci wykreowane są z taką pieczołowitością, że nie da się ich nie lubić, z miejsca sympatyzuje się z bliźniakami Milly i Billy i pragnie się dla nich wszystkiego co najlepsze. Zapytacie: a ich rodzice? Ich rodzicie, to są dopiero kozaki! Mocne, pełne uczuć postaci, które prezentują sobą problemy związane z rodzicielstwem w oryginalny, nietypowy sposób. Jestem absolutnie oczarowana!
DIUNA: RÓD CORRINÓW #2 (SPRAWDŹ)
