CHRONOSQUAD #01 (SPRAWDŹ)

Konwenty Południowe: Chociaż pierwszy tom Chronosquad pozostawił mnie z lekkim niedosytem i zawieszeniem akcji, ale spełnił swoje zadanie. Zaprezentował mi pomysł nietypowego biura podróży i śledztwa, które dopiero się rozkręca. Uważam, że warto sprawdzić pierwszy tom i wkręcić się w tę historię. Nie wiem, czy pozostałe tomy prezentują taki sam poziom jak pierwszy, ale jeśli tak, to warto. Szczególnie że w przeszłości 24 godziny to zaledwie jedna godzina w świecie współczesnym. Zastanowię się nad tą ofertą.
RADIANT BLACK #4 (SPRAWDŹ)

Movies Room: Radiant Black tom 4: Dwa w jednym nie jest przełomowy dla serii, ale pozwala autorowi dopowiedzieć to i owo bez szkód dla tempa akcji. Napięcie między Marshallem i Nathanem powoli wzrasta. Jednocześnie superbohaterskie obowiązki zaczynają obu ciążyć, co może mieć poważne konsekwencje w przyszłości. Podoba mi się, że Higgins nie tworzy niczego na siłę i pozostaje stosunkowo nowatorski w swej wizji superbohaterów. Jest to dużo ciekawsze niż kopiowanie motywów od większej konkurencji, gdzie nadrealizm i burzenie mitu góruje nad innowacją i pomysłowością. Czekam na dalszy ciąg i liczę na mocniejsze podkręcenie relacji obu Radiant Blacków.
DEPARTAMENT PRAWDY #06 (SPRAWDŹ)

Ustatkowany gracz: Komiks Departament Prawdy 6 nie jest odciętym kuponem. To solidna kontynuacja, a końcówka – tradycyjnie – zapowiada mocną kontynuację, na którą czekam z niecierpliwością.
SANGOMA (SPRAWDŹ)

Stare wilki: Niby historyjka z rysunkami, a proszę – można się i dobrze bawić, i czegoś dowiedzieć, i nad czymś poreflektować. Sangoma – przeklęci z Kapsztadu to rewelacyjna pozycja, która wskakuje wysoko w moją tegoroczną topkę. Serdecznie polecam, naprawdę warto.