DOM SLAUGHTERÓW #6 (SPRAWDŹ)

Movies room: Dom Slaughterów tom 6: Lazur to jeden z najintensywniejszych tomów serii. Dostajemy nie tylko akcję samą w sobie, ale i szereg informacji znacznie poszerzających lore świata Jamesa Tyniona IV. Autor inaczej podchodzi też do narracji. Nolan to analizujący wszystko i wszystkich taktyk, który może i nie działa w pierwszym szeregu, ale staje przed wyzwaniem mogącym przerosnąć terenowych członków Domu. Najważniejsze jest jednak to, że scenarzysta wciąż ma pomysły na ten świat, nie skupia się wyłącznie na Erice Slaughter, a to wszystko tworząc kilka innych serii. Mam jedynie nadzieję, że dalszy rozwój fabuły będzie postępował we właściwym tempie, bo ten tom pokazał, że jest jeszcze wiele do opowiedzenia.
CHRONOSQUAD #01 (SPRAWDŹ)

Czas na komiks: Oczywiście kibicujemy Blochowi, a ten z każdą stroną zdobywa nowe doświadczenia i czuje się coraz pewniej. Niemniej na końcu pierwszego tomu wpada w nie lada tarapaty. Mam nadzieję, że wydawnictwo Non Stop Comics długo nie będzie trzymać go w takim położeniu, choć myślę, że jego życie nie jest tak do końca zagrożone. No i najlepsze, że dużo dobra jeszcze przed nami. Na końcu znalazła się rozpiska informująca, że główna seria to cztery tomy, a za nimi jeszcze dwa spin-offy. Dla mnie „Chronosquad. Miesiąc miodowy w epoce brązu” to spora niespodzianka, która mocno mnie zaintrygowała i najchętniej przeczytałbym od razu całość.
DEPARTAMENT PRAWDY #06 (SPRAWDŹ)

Betoniarka: "Sztandar wyprowadzić" nie jest więc tomem przełomowym, na który być może, można było już liczyć po pięciu poprzednich częściach. Jest raczej kolejnym elementem większej historii. Tynion nadal buduje swoją opowieść powoli, dorzuca nowe pytania i pokazuje, że w jego świecie prawda może być równie niebezpieczna jak kłamstwo. To czasami frustruje, szczególnie gdy czeka się na konkretne rozwiązania, ale jednocześnie trudno odmówić autorowi pomysłowości. Szósty tom „Departamentu Prawdy” najbardziej przypadnie do gustu tym, którzy lubią komiksy nieoczywiste, dziwne i pozostawiające po lekturze sporo pytań.
JESTEM ZAGUBIONYM ANIOŁEM (SPRAWDŹ)

Człowiek z popkultury: A to jest jeszcze lepsze. Samodzielna, to w końcu jak kolejny kryminał z tym samym bohaterem, historia prowadzi nas przez rozmaite barcelońskie światy od piłkarzy (...) przez prostytutki, neofaszystów po najemników. Są też duchy i wspomnienia z hiszpańskiej wojny domowej. I sporo i zabawnie o seksie. No wszystko tu jest. A wszystko świetnie opowiedziane, błyskotliwie, w dobrym rytmie, lekko i mrocznie zarazem. I z bohaterką, którą może niekoniecznie chcielibyśmy znać w życiu prywatnym, ale z radością posłuchałbym (i poczytałbym) o kolejnych jej przygodach.
DIUNA: RÓD CORRINÓW #3 (SPRAWDŹ)

Portrety świata: Najbardziej w tych komiksach cenię ich ponadczasowy wydźwięk. Autorzy / artyści podarowali czytelnikom opowieść - w gruncie rzeczy - o ludzkości. Nieustanne konflikty, walka o władzę, kłamstwa i intrygi. DIUNA, to uniwersum pełne metafor, to kopalnia wszystkiego, co w ludzkości najgorsze... ale i najlepsze. To nienawiść, ale i miłość... a czasem jedno od drugiego trudno rozróżnić.