Powieść o dojrzewaniu i godzeniu się z własnym losem uderzająca z siłą huraganu
Ida trafiła na Rugię właściwie przez przypadek. Chciała po prostu uciec z małego miasteczka, w którym spędziła całe dotychczasowe życie. Nic jej tam nie trzymało – na pogrzeb matki nawet nie dotarła, do Tildy, swojej siostry, która mieszka w Hamburgu, za nic nie chciała trafić. Na dworcu wsiadła do pociągu, który jechał jak najdalej. I tak trafiła na wyspę, bez żadnego planu, za to z gulą wściekłości, żalu i poczucia winy, które cichną tylko wtedy, gdy Ida rzuca się w fale Bałtyku i płynie do utraty sił.
Przypadkiem poznaje Knuta i jego żonę, Marianne, którzy przyjmują ją pod swój dach. W końcu wszystko zaczyna się układać: poranne gorące bułeczki, spacery do lasu, planszówki i wieczorami praca w knajpie Pod Foką. No i pojawia się też Leif, równie pokiereszowany jak ona…
Jednak życie Idy ponownie zadrży w posadach, a dziewczyna będzie musiała zdecydować: uciekać czy zostać?
17 w skali Beauforta to opowieść o burzliwym dojrzewaniu, rodzinie, śmierci i żałobie, a także o tym, jak żyć dalej. Caroline Wahl opowiada trudną historię z ciepłem i humorem, zachowując styl, który zapewnił literacki sukces jej debiutowi.