6 listopada 1860 roku Abraham Lincoln zwyciężył w zaciętej rywalizacji o prezydenturę. Kraj był głęboko podzielony, kolejne stany dokonywały secesji, a Lincoln nie potrafił ich powstrzymać. Konflikt podsycała kwestia niewolnictwa, a rozpalające Północ i Południe namiętności skupiły się jak w soczewce na samotnej federalnej twierdzy w Zatoce Charlestońskiej: Forcie Sumter.
Erik Larson opisuje kilka chaotycznych miesięcy między wyborem Lincolna a ostrzelaniem Sumter przez Konfederację. Skupia się na tragicznych błędach i nieporozumieniach, rozbuchanych ego i tchórzliwych ambicjach, osobistych tragediach i zdradach. Bohaterami tej trzymającej w napięciu opowieści są m.in. major Robert Anderson, dowódca Fortu Sumter i były właściciel niewolników, Mary Boykin Chesnut, żona plantatora, która ma mieszane uczucia zarówno co do niewolnictwa, jak i małżeństwa, oraz Edmund Ruffin, który nieustannie podsyca secesjonistyczne zapały. A między nimi tkwi przytłoczony sytuacją Lincoln, rozpaczliwie próbujący zapobiec wojnie, w której zginie 750 tysięcy Amerykanów.
Larson sięga do dzienników, tajnych komunikatów, rejestrów niewolników i dokumentów plantacji, by zaprezentować polityczny horror i odsłonić siły, które doprowadziły Amerykę na skraj upadku – a także by przypomnieć nam, że często nie dostrzegamy nadciągającego kataklizmu, zanim nie jest za późno.
Chyba żaden inny historyk nie przedstawił walki o Sumter w tak dobrze udokumentowanych szczegółach, jak robi to tutaj Larson. (…) Niewielu historyków lepiej też poradziło sobie z rozplątywaniem sieci intryg, które przyczyniły się do ostatecznego ataku, a później kapitulacji fortu.
„The Washington Post”
Wnikliwa opowieść, która działa też otrzeźwiająco, przypominając, że ludzie często dostrzegają zbliżającą się katastrofę dopiero, gdy jest już za późno.
„The Independent”
Niepokojąco prorocza opowieść o napięciach i tragedii, zderzeniu wybujałych ego, nieporozumieniach, władzy i zdradzie.
„People”